Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

June 29 2015

Baraszka
Miałeś mnie jak tylko powiedziałeś "Cześć"
— JERRY MAGUIRE (1996)
Baraszka
Bolało, bo schemat znów się powtórzył. Schemat, który jak sądziłam, zdołam przełamać.
— Jane Green "Prosto z mostu"

June 26 2015

Baraszka
Baraszka
KAŻDY SIĘ WSTYDZI.
KAŻDY SIĘ WSTYDZI TRZECH RZECZY.
ŻE NIE JEST ŁADNY.
ŻE ZA MAŁO WIE.
I ŻE NIEWYSTARCZAJĄCO DOBRZE RADZI SOBIE W ŻYCIU.
KAŻDY.
— Małgorzata Halber, "Najgorszy człowiek na świecie"
Reposted fromrainbowside rainbowside viaMegiera Megiera
Baraszka
Udanego tygodnia!  👍  i pozytywnego nastawienia  💪  
Reposted fromreksi0 reksi0 viaMegiera Megiera
Baraszka
Kobiety chcą aby to mężczyzna chciał i to pokazał.
— PokoLENIE IKEA - PIOTR C.
Reposted frompanikea panikea viauhuhu uhuhu
Baraszka
Czuję, że jeszcze wrócisz.
— zapominanie
Reposted fromzapominanie zapominanie vialovemyself lovemyself
Baraszka

W pewnym momencie możesz spotkać kogoś, kto będzie dla Ciebie doskonały, w najmniejszych molekułach zaprojektowany by być Twoim największym skarbem i źródłem radości. Ta osoba może albo całkowicie Cię uszczęśliwić, albo totalnie zmiażdżyć. 

— Radek Kolago
Reposted fromgdybam gdybam viauhuhu uhuhu

June 25 2015

Baraszka

"Pomimo tego, że minęło tak wiele czasu, boję się, że tylko z Tobą potrafię być w pełni szczęśliwa. Pomimo tego, że ciągle sprawiasz mi ból, tylko Ciebie naprawdę kochałam i nie potrafię dla nikogo innego być tak, jak byłam dla Ciebie. Paradoks. Dlaczego zawsze ranią Ci, dla których mamy siebie najwięcej?”

Marta Kostrzyńska 

Baraszka

"Kiedy człowiek powiada, że nie chce o czymś mówić, zwykle to znaczy, że nie może myśleć o niczym innym".

John Steinbeck - Na wschód od Edenu
Reposted bymiimiadejszalabellavitaAlwaysMezbroolaparisiennecolorfulnikellinekillingsmilesilovegreenla-cafeine
Baraszka
''Skąd wiesz kiedy to już koniec?'' 
''Może kiedy bardziej kochasz wspomnienia niż osobę która stoi przed Tobą''
— Nieznany Autor
Baraszka
8145 3acf 500
Reposted fromwetryagain wetryagain viauhuhu uhuhu
Baraszka
Baraszka
0722 d7a5 500
Reposted frommartynkowa martynkowa
Baraszka
8324 76c1
Reposted fromGIFer GIFer via000monnnn066 000monnnn066
Baraszka

Wielu mężczyzn ma przekonanie, że kobiety zgubiły swoją kobiecość. Włożyły ją gdzieś pomiędzy pracą od poniedziałku do piątku i gotowaniem rzeczy tylko z torebki, a później o niej zapomniały, bo wyszły z mieszkania jak Audrey Hepburn – z silnym zamiarem bycia damą, ale wróciły do niego jak Courtney Love – z rozmazanym makijażem, butami w ręce i zdecydowanie za dużą ilością wódki w żołądku. Niestety bliżej temu do Warsaw Shore, niż do bycia ikoną stylu.

Tylko podstawowe pytanie brzmi: Dla kogo mają być Audrey Hepburn i dla kogo mają pielęgnować swoją kobiecość? Czy dla Marka, który rozparty w kawiarnianym ogródku chwali się, że zdradził swoją Krystynę już pięć razy, czy może założyć sukienkę dla Grześka, który o stylu słyszał, ale raczej nie w chwili kiedy zakładał wściekle pomarańczową koszulkę polo do spranych dżinsów.

Nie chodzi o to, że wszyscy mężczyźni są źli, bo nie są. Tak, jak większość ludzi mimo mediów straszących morderstwami jest w porządku, uśmiecha się i potrafi powiedzieć: „Dziękuję”, tak samo większość facetów jest ok.

Nie chodzi też o to, że kobiety są idealne bo nie są. Mają mnóstwo wad. W połowie zawdzięczają je swojemu wychowaniu, co zwykle oznacza, że usłyszały:
- od mamy: „Facetom chodzi o jedno”
- od babci: „Ty się wnuczko szanuj”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza: „Traktuj cipkę jak świętego Graala”
- od ciotki: „Na mężczyznach nie można polegać”
- a od siostry: „Jak mu zależy to się postara” i nieważne, że w przypadku wystąpienia kombosa w postaci męska duma+kobiecy foch, potencjalna miłość życia rozpływa się w powietrzu, jak tytoniowy dym.

Chodzi o to, że za drugą połowę najbardziej znienawidzonych kobiecych zachowań, winę ponoszą sami faceci, którzy zachowują się tak, jakby postanowili w pełni potwierdzić negatywny stereotyp o swojej płci. Jeśli więc dziwisz się, że kobiety uważają facetów za bandę frustratów, patologicznych kłamców i rozgotowanych kluch, i jeśli irytuje cię, że często jesteś wrzucany z nimi do jednego worka, to ładnie za to podziękuj tym nielicznym facetom, przez których ocenia się całą płeć, na tej samej zasadzie, z powodu której Polaków uważa się za złodziejów i pijaków.

W szczególności podziękuj mężczyznom, w których słowach i gestach widać dzieciaków, których stać było tylko na to, żeby pociągnąć koleżankę za włosy, ale nie na to, żeby powiedzieć: „Podobasz mi się”. Teraz są dorośli, stoją w grupie i tonami wytrawnych znawców mówią: „Tamta dupa ma słabe nogi, ale i tak bym ruchał.” Żadna kobieta nie marzy o niczym więcej, niż być traktowaną w taki sposób. Mniejsza o twarz, imię, studia, pracę – ona jest tylko „dupą” i jeśli nawet nią dla ciebie jest, to naprawdę nie musi o tym wiedzieć.

Facetom, którzy będąc w związkach cały czas flirtują z innymi laskami, „żeby nie wyjść z formy” i tym, którzy dla seksu kłamali, że marzą o związku, a ona jest idealna. Nie dlatego, że tak myśleli, ale dlatego, że nie mogli uwierzyć w to, że jakakolwiek dziewczyna mogłaby z nimi pójść do łóżka gdyby powiedzieli, że lubią ją i lubią spędzać z nią czas, ale nie szukają nikogo na stale.

Tym facetom, którzy żartują sobie, że miejsce kobiety jest w kuchni i na łańcuchu nie widząc, że każde słowo ocieka cebulą, a im wyrastają mentalne, januszowe wąsy.

Mentalnym nastolatkom, którzy marzą o uległych, miłych i słodkich dziewczynach, ale w piątkowy wieczór pomiędzy wbijaniem szóstki do łuzy, a łykiem whisky mówią, że jednak Magda to jest za miła i wolą Jadwigę. Zwłaszcza jeśli Jadwiga nimi pomiata, a oni wciąż na nią czekają, dzięki czemu wpisują się perfekcyjnie w syndrom madonny i ladacznicy.

Facetom, którzy dla seksu zapominają o słowie „godność”, a wizja cipki sprawia, że nie wymagają od kobiety niczego poza wyglądaniem, bo i tak chcą sprowadzić ją tylko do kreski postawionej na ścianie, nawet jeśli jest to związane z żebraniem i zachowywaniem się jak postać z kreskówki – ta ze strzelającymi oczami i żuchwą opadającą na ziemię.

Każdemu, który najpierw powiedział: „Zdążę wyjąć przed końcem”, a kilka miesięcy później oznajmił: „Twój dzieciak – twój problem”, zamiast sypiać z kobietami, z którymi posiadanie dziecka w złym momencie może nie jest powodem do skakania z radości, ale na pewno też nie jest powodem do zamieniania się w Magika.

Oraz tym, którzy nie ogarnęli, że to co się dzieje pomiędzy ludźmi w relacji nie dezaktualizuje się w chwili rozstania i nie rozpływa się w powietrzu, ale też wpływa na przyszłe oceny, postawy i przekonania kobiet. To kwestia kultury. Jeśli wchodzisz do czyjegoś mieszkania, to nie zostawiasz po sobie śmieci – dlaczego masz więc to robić wchodząc do czyjegoś życia? Zwłaszcza w sytuacji, kiedy jest możliwe tyle satysfakcjonujących dla obu stron związków, żeby nie chcieć angażować się w te, po których ktoś poczuje się zdeptany.

W relacjach damsko-męskich jest tylko jedna zasada: „Bądź mężczyzną, wobec którego kobiety zachowują się dobrze”. Ta sama kobieta wobec jednego faceta będzie suką, a wobec drugiego esencją kobiecości. Kobiety starają się, jeśli mają dla kogo. Flirtują jeśli mają z kim i zakładają dopasowany dół do góry bielizny, jeśli widzą, że to ma sens.

Tylko że jak większość zasad, ta też działa w obie strony i o tym warto pamiętać w świecie, w którym częściej równa się w dół, niż w górę i w którym widać już równie niewiele księżniczek, co książąt.

— volantification
Reposted fromacetylcoa acetylcoa
Baraszka
"Jeśli coś było na tyle ważne, że nie możesz o tym zapomnieć, wiedz, że musi do ciebie wrócić.
Może w innej osobie, innym miejscu, czasie, ale wróci."
-Fiodor Dostojewski
Reposted bymiimiwedrujacyundoneeaura-lunariskillingsmiles

June 21 2015

Baraszka
4475 e76e
Reposted byinka413TakingControlnaochan
Baraszka

"Skoro już o zdradach, odrzuceniach i rozstaniach, to wydaje mi się, że kryzys w miłości jest niczym w porównaniu z miłością utraconą, z milczeniem i obojętnością, które nieuchronnie poprzedzają koniec.Kryzys przynajmniej przeżywa się we dwoje, rozstania w dwóch odrębnych przestrzeniach samotności".

Janusz L. Wiśniewski - Miłość oraz inne dysonanse

Baraszka
4365 a150 500
Reposted byarbitralna21Luna12
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl